Żabie Doły i trzy dziewczyny.

Żabie Doły, czyli zespół przyrodniczo krajobrazowy na granicy trzech miast: Bytomia, Chorzowa i Piekar Śląskich. Poprzemysłowy krajobraz stanowią zbiorniki wodne, zapadliska, czy hałdy powstałe w wyniku m.in. eksploatacji górniczej rud cynku i ołowiu oraz węgla kamiennego. 
Warunki na które trafiłem o wschodzie słońca nieco mnie rozczarowały, brakowało bajkowo snującej się mgiełki nad wodami, czy kolorowo podświetlanych chmur wschodzącym słońcem, ale w sumie warto było wstać przynajmniej dla tego jednego zdjęcia. Galeria↓

Jeżeli chodzi o te trzy dziewczyny, to gdy już słońce na dobre się rozgrzało, udałem się na Małgorzatkę obejrzeć Krystynę i Ewę ;), o co chodzi? Małgorzatka, a w zasadzie wzgórze św.Małgorzaty, gdzie, jak podają źródła historyczne, Bytom miał swój początek. Krystyna i Ewa to szyby byłej kopalni węgla kamiennego "Szombierki", Szyb Krystyna to jeden z symboli miasta. Galeria↓
Szyb Krystyna i Ewa


Z Paciorkowców na wschód.

Jak już się zdecydowałem na poranne wstawanie to jedziem dalej z tematem. Tym razem padło na pobliskie bieruńskie Paciorkowce. Choć byłem tam nie raz, to nigdy o tak wczesnej porze. 
Wszedłszy na najwyższy z nich rozstawiłem sprzęt i cierpliwie czekając na słońce poczyniłem kilka(naście) obserwacji niezwykłej gry kolorów tego poranka. 
Potem słońce, niczym czarna dziura, wydawało się wszystko ku sobie przyciągać. Galeria↓

Myslovitz

Niby mam blisko, ale jakoś nie po drodze, to się w końcu wybrałem na jakieś popołudniowe zdjęcia.
Było trochę bezludnie, jakoś tak pusto i smutno. Bardzo ciekawa zabudowa, wiele zabytkowych kamienic, zaniedbanych, ale pięknych. Najbardziej brakowało mi jednak zabudowy byłej kopalni Mysłowice, zostało naprawdę niewiele, serce się kraje, patrząc na upadki takich zakładów pracy :(

Zabrze Biskupice. Co to był za wypad!

Zafascynowany zdjęciami Biskupic, które gdzieś ktoś opublikował, postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce, oko i serce. Z Bytomia miałem blisko, więc wstałem oczywiście na tyle wcześnie, by zdążyć jeszcze przed wschodem słońca. Wszystko dokładnie zaplanowane na podstawie wywiadów z miejscowymi i oględzin w GoogleMaps. 
Ktoś mi napisał, że na tej hałdzie, gdzie się wybierałem, dosłownie czuć w powietrzu ciężki przemysł. Nie wiedziałem dokładnie o co chodziło do momentu, gdy już byłem na miejscu
i wchodziłem na punkt widokowy na hałdzie. Jakbym miał tam fotel, to bym usiadł z wrażenia. Cała ta "atmosfera" na miejscu jest po prostu nie do opisania. Zapach świetności GOPu na wyciągnięcie ręki, a w zasadzie na jedno pociągnięcie nosem. Już dawno nie oddychałem tak "bogatym" powietrzem. Po zejściu z hałdy udałem się jeszcze chwilę do centrum Biskupic, piękne miejsce.
Polecam wszystkim pasjonatom industrialu. Galeria↓

...i wtedy się zaczęło...

Mój pierwszy wschód słońca z aparatem. Wcześniej jakoś nigdy mi się nie chciało, to się w końcu zmusiłem, by zwlec się z ciepłego wyrka i wsiąść na rower, żeby zdążyć nad Wisłę jeszcze przed wschodem słońca.
Jechałem na tym rowerze i jechałem, jakoś strasznie mi się dłużyło, choć to tylko 3 km, a jak biegam w tamtym kierunku to wydaje mi się, że jestem w momencie :) Widoki jakie zastałem na miejscu zrekompensowały pierwszy ból tak wczesnego wstawania, potem już było łatwiej ;)
Pierwszy strzał o 5:41. Galeria↓

Kolorowa Jura

Jura Krakowsko-Częstochowska dla mnie najpiękniejsza jesienią, gdy drzewa prezentują się najpiękniejszymi swoimi kolorami, a Dolina Prądnika piętrzy swoje skały między nimi. Galeria⬇

Magiczny NIKISZowiec

W końcu się wybrałem w to niezwykłe miejsce. Nikiszowiec, Nikisz (zwał, jak zwał), zabytkowe robotnicze osiedle familoków w zwartej zabudowie przy KWK Wieczorek, scenografia wielu filmów, m.in. K.Kutza i kultowego dla mnie "Angelusa". Mam sentyment do wszystkiego, co kojarzy się z górnictwem i ciężkim przemysłem, może dlatego, że studiowałem Górnictwo i Geologię na Polibudzie w Gliwicach :) Kto będzie mieć okazję, koniecznie niech zobaczy to miejsce. Nie będzie żałować. Galeria ↓

Gorce / Turbacz / mały off-road

Lato, czas urlopu i wakacji. Zawsze odwiedzam ukochane, rodzinne Podhale i Tatry.
Tym razem załapaliśmy się na mały off-road samochodem terenowym na Turbacz. Pierwszy raz w czymś takim uczestniczyłem, samochód niemal w każdej pozycji, góra, dół, jeden bok, drugi bok, wytrzęsło nas porządnie. Galeria⬇

Tuż przed upadkiem

Jedna z wielu kopalń na terenie Bytomia, kolejna przeznaczona do likwidacji i zrównania z ziemią KWK Centrum, dawniej Dymitrow. Kawał historii pójdzie w piach. Zobaczcie zdjęcia (należy kliknać w zdjęcie)
 Kilka lat wcześniej wyglądało to zupełnie inaczej, to niebywałe, jak czas się źle obszedł z tym pięknym obiektem przemysłowym, kliknijcie w zdjęcie poniżej:


...a w Krakowie

...a w Krakowie bywamy od czasu do czasu. Tam odbył się mój debiut jeśli chodzi o przygodę z maratonami, mój pierwszy maraton, jeden z pięciu zaliczanych do zdobycia Korony Maratonów Polskich. To było wyjątkowe wydarzenie. --->Galeria


Gliwice

Mam trochę wspomnień związanych z tym miastem, wszak to moje studenckie miasto. Dużo by opisywać, zamiast tego, będąc tam przy okazji zabrałem aparat i kilka -->kadrów<-- a=""> poczyniłem.



Nie lubię Beskidów

...naprawdę, nie lubię Beskidów, nie kręcą mnie pod żadnym względem, ani turystycznym, ani fotograficznym, choć od czasu do czasu zawitam i jakieś --->obrazki<--- :="" p="" utrwal="">