Ile jeszcze wschodów słońca w fotograficznych planach?

Póki co, w planach mam następujące obiekty:
- Hałda Marta Waleska w Łaziskach
- Elektrownia w Rybniku nad zalewem rybnickim
...i najważniejsza dla mnie
- Hałda Szarlota w Rydłutowach - to będzie coś!

Jak znacie jakieś ciekawe przemysłowe miejscówy na Śląsku, podzielcie się w komentarzu, będę wdzięczny.

Pozdro/slavko

To nie ŻARt, to Żar, Góra Żar.

Tyle razy przejeżdżałem obok, ale nigdy jakoś nie było po drodze, by tam wstąpić, to się w końcu z rodzinką zdecydowaliśmy wybrać tam w czasach izolacji społecznej spowodowanej COVIDem.
Generalnie wiecie, że nie lubię Beskidów, ale w sumie warto było 'zaliczyć' :)
Pomyślałem, że wybiorę się tam na wschód słońca, ale wschodzi ono nie z tej strony, z której bym chciał, więc chyba sobie podaruję, no chyba że....
Galeria↓

W poszukiwaniu Elektrowni Jaworzno

Ciągle szukam, szukam dobrej miejscówy, z której można by zrobić dobre zdjęcia Elektrowni Jaworzno, dostałem kilka sugestii, sam też trochę poszperałem, póki co wybrałem się raz specjalnie na wschód słońca do Mysłowic, na granicy z Imielinem, blisko A4, trafiłem na kiepskie warunki, 
ale w sumie można się było tego spodziewać. 
Mgły, dużo wilgoci w powietrzu, słaba widoczność, może przez smog w powietrzu w obrębie obiektu. Wcześniej kilka dni padało i nastał słoneczny poranek, więc mgieł można się było spodziewać. Miejsce fajne, ale kiepsko wybrałem termin. Może innym razem się bardziej poszczęści, albo znajdę coś bliżej elektrowni ;)
Galeria↓

...a przy okazji zwiedzania Parku Gródek w Jaworznie (zobacz kilka zdjęć)  też można było zobaczyć Elektrownię:

Hałda Skalny w Łaziskach / Pobudka 3:00!

Tak, tak, to prawda. Wstałem o 3 rano, by być już na miejscu, na szczycie hałdy kilkadziesiąt minut przed wschodem słońca. Oczywiście uprzednio wszystko przygotowane.
Wystarczyło wstać, potem szybka ciepła woda z cytryną, owocowa herbata z sokiem w termos, coś na ząb już czekało w woreczku śniadaniowym. Samochód wieczorem zaparkowany przed blokiem, by rano nie tłuc się ze sprzętem do garażu (choć nie mam daleko), liczy się każda minuta ;)
Po drodze zgarniam jeszcze kumpla, dał się namówić. Szczerze miałem pietra jechać w nieznane sam, po ćmoku przedzierać się przez kawałek lasu, więc zagadałem kolegę z ogólniaka, na szczęście przystał na moją propozycję.
To co zastaliśmy na miejscu przed świtem.....wow! Co za industrialny krajobraz! 
Elektrownia Łaziska pięknie oświetlona, wyglądała niczym stacja kosmiczna. Po drugiej stronie hałdy inny obiekt przemysłowy, KWK Bolesław Śmiały i Łaziska w świetle ulicznych latarni, 
w oddali na horyzoncie tyle znanych obiektów, dużo by pisać, lepiej zobaczyć zdjęcia. Galeria↓

Koniecznie trzeba tam wrócić i innej porze dnia, może na jakiś malowniczy zachód słońca.
W pobliżu jest jeszcze jedna hałda "Marta Waleska", jest w planie, także bądźcie czujni ;)

Libiąż / Chełmek

Razu pewnego przypomniałem sobie, że tuż za granicą województwa śląskiego, już w Małopolsce znajduje się kolejny obiekt przemysłowy, jakim jest KWK Janina w Libiążu.
W poszukiwaniu wzniesień i dobrych punktów widokowych nieocenioną pomoc niesie Geoportal (numeryczny model terenu) oraz Google Maps. 
Tak więc najbliżej kopalni znajduje się wzniesienie "Na Lipiu", niezwykłe miejsce, z którego można obserwować wszystkie  cztery strony świata. Śledziłem prognozy pogody, żeby się tam udać przy dobrych warunkach i tak też się stało ;) 
Niestety w Street View nie było widać jeszcze zakazu wjazdu tam, gdzie chciałem zostawić samochód, okazało się na miejscu....nosz w mordę! Ale nic wjechałem na zakazie te kilkadziesiąt metrów i stanąłem przy krzyżu papieskim (zobacz zdjęcie)
Później wystarczyło przedrzeć się przez małe chaszcze by znaleźć dobre miejsce widokowe i oto jest.

Gdy dzień obudził się na dobre, w drodze powrotnej do domu wstąpiłem na kolejne wzniesienie, które ktoś mi wcześniej polecił, wzniesienie "Na Skałce" w Chełmku. Miłe zaskoczenie.
Kolorowa wiosna odsłoniła tam swoje piękne poranne oblicze, dzikie zwierzęta, naturalny oraz przemysłowy krajobraz, było w czym wybierać. Zostałem tam trochę dłużej niż myślałem. 
Miałem tylko obadać teren, a skończyło się na małym fotospacerze. Galeria↓
Na zdjęciu mieszanka przemysłu i dzikiej natury w postaci młodej sarenki. 

Wschód i zachód jednocześnie.

To się nazywa szczęście ;) Musiałem skorzystać z okazji. Zapowiadano wcześniej, ze w tym dniu księżyc zostanie superksiężycem, tzn będzie najbliżej ziemi, a jego tarcza będzie wyraźnie większa niż zwykle. 
Pogoda na szczęście się spisała, tylko wówczas obowiązywał zakaz wychodzenia z domu z powodu COVID-19, no ale jak?...sobie myślę, taka okoliczność i nie jechać na zdjęcia? Trudno, miałem nadzieję, że nikogo nie spotkam tak wcześnie na Paciorkowcach, choć to miejsce zacne do fotografowania takich zjawisk i mogłoby w sumie przyjść niejednej osobie na myśl stawienie się tam, na górze. 
Na szczęście tylko mnie się chciało. Wschód słońca był przed piątą rano, a zachód superksięzyca coś około 5:40. Jedno wstaje, drugie się kładzie. Bardzo przyjemne zjawisko. Galeria↓

Będzin

To była niezwykła wyprawa, również dokładnie zaplanowana...co, gdzie i kiedy. 
Nigdy się nie zapuszczałem w tamte rejony zwłaszcza przed świtem, więc jakaś niewiadoma była. Na szczęście obecna technologia pozwala niemal być na miejscu i większość można zobaczyć nie ruszając się z domu, ale....co to za przyjemność? 
Pogoda miała być fajna, więc jadę! Plan: Elektrownia Łagisza po ćmoku, podczas wschodu słońca z podnóża Góry św.Doroty i z jej wzniesienia, zdjęcia na drugą stronę, w kierunku Cementowni Grodziec, kościółek na Górze Św.Doroty, ciepła herbata i posiłek już w samochodzie, zjazd w okolice Cementowni, kilka zdjęć pięknej, familokowej zabudowy przy ul.M.Konopnickiej i kulminacyjny punkt programu: wejście na teren byłej, nieczynnej już Cementowni Grodziec. 
Ależ miałem pietra, nie miałem żadnego zabezpieczenia, a kask naprawdę tam by się przydał. W każdej chwili może coś spaść na głowę, albo, co gorsza, może się coś zawalić. Przeżyłem. Warto było to zobaczyć, póki jeszcze stoi. Galeria↓